Podczas każdej leśnej wycieczki możemy zachwycić się dźwiękami otaczającej nas flory i fauny. Nie jesteśmy ich w stanie zobaczyć , gdyż fala dźwiękowa jest niewidzialnym posłańcem niosącym informacje o otaczającym nas świecie.
Te różnorodne drgania powietrza potrafią nieść chichot wiewiórek, szum lasu i całą gamę różnorodnych dźwięków. Dopiero gdy dotrą do naszego ucha, rozpoczyna się niezwykła podróż prowadząca do tego, co nazywamy słyszeniem.
„Wykład nie musi być nudny. Zapraszam Was w bardzo ciekawą podróż „
Od tego momentu przez wszystkie piętra drogi słuchowej poprowadzi Was Iskierka. To zasługa lekcji, którą odebrała , jej niebywałej gibkości oraz bystrości .Nikt nie zna jej tak dobrze, jak ona sama. Jej ciekawość świata i wiedza sprawiają, że nawet najtrudniejsze tajemnice stają się zrozumiałe.

Czy wiecie, że zanim dźwięk stanie się słuchem…najpierw musi być zauważony przez małżowinę uszną? To ona jako pierwsza otwiera drzwi i zaprasza dźwięk do środka.
Iskierka uśmiechnęła się. – Pierwsze drzwi są już za nami. Teraz czeka nas wąski korytarz prowadzący do miejsca, gdzie dźwięk po raz pierwszy naprawdę zapuka.
Ten lekko zakrzywiony kanał o długości około 2,5–3 cm, to przewód słuchowy zewnętrzny.
To właśnie tutaj fala dźwiękowa wędruje niczym gość zaproszony do wnętrza ucha.
Jego zewnętrzna część zbudowana jest z chrząstki, a głębsza z kości . Przewód słuchowy zewnętrzny nie jest jedynie biernym tunelem. Jego budowa sprawia, że naturalnie wzmacnia dźwięki o częstotliwościach około 2–4 kHz, te które są kluczowe dla zrozumienia ludzkiej mowy. Dzięki temu nasz słuch jest szczególnie czuły na dźwięki niosące informacje potrzebne do komunikacji.
Wyższe częstotliwości, w zakresie około 4–8 kHz, odpowiadają za wyrazistość mowy i subtelne jej szczegóły.

Pokrywa go skóra z włoskami i gruczołami woskowinowymi. Woskowina chroni ucho przed kurzem, drobnoustrojami i wysychaniem skóry. Na końcu tej drogi czeka błona bębenkowa – niezwykle czuła kurtyna, która zaczyna drżeć pod wpływem dźwięku.
Błysk wyjaśnia i pokaże, dlaczego błona bębenkowa jest tak niezwykła…
To cienka, elastyczna błona o grubości zaledwie około 0,1 mm, oddzielająca ucho zewnętrzne od ucha środkowego. Choć jest niezwykle delikatna, odgrywa kluczową rolę w procesie słyszenia.
Kiedy fala dźwiękowa dociera do przewodu słuchowego, uderza w błonę bębenkową i wprawia ją w drgania. Każdy dźwięk, od cichego szeptu po głośny koncert, powoduje charakterystyczne wychylenia błony, odpowiadające częstotliwości i natężeniu dźwięku.
Drgania błony są następnie przekazywane na kosteczki słuchowe: młoteczek, kowadełko i strzemiączko. Rękojeść młoteczka jest trwale połączona z błoną bębenkową, dzięki czemu nawet najdrobniejsze drgania mogą zostać przekazane dalej do ucha wewnętrznego.
Można ją porównać do membrany głośnika lub membrany bębna. Sama nie wydaje dźwięku , reaguje na niego i zamienia energię fali akustycznej na precyzyjne drgania mechaniczne. To właśnie od niej rozpoczyna się niezwykła podróż dźwięku do mózgu.
Podczas lotu samolotem lub jazdy windą często odczuwamy jej napięcie. To efekt różnicy ciśnień po obu stronach błony bębenkowej. Pomaga wtedy przełykanie, ziewanie lub żucie gumy.

Na zdjęciu perłowo- szklistej błony widać rękojeść młoteczka.
Dalej drgania przekazywane są na kowadełko.
Do duetu wkracza strzemiączko, które działa jak tłoczek. Jego podstawka porusza się w okienku owalnym ucha wewnętrznego.
Nie byłabym sobą gdybym nie przedstawiła Wam najmniejszych kosteczek z tego słynnego tercetu.

Układ kosteczek zwiększa skuteczność przekazywania energii dźwięku z powietrza do płynu w ślimaku.
Za mostem kosteczek w spiralnej komnacie ślimaka niewidzialna fala dźwięku otrzymuje głos. Maleńkie komórki rzęsate budzą się do życia .
Jeden rząd komórek rzęsatych wewnętrznych odczytuje wiadomość niesioną przez dźwięk. Trzy rzędy komórek zewnętrznych pomagają ją wyostrzyć, wzmocnić i zwiększyć czułość słuchu.

Komórki rzęsate są jak niewidzialni tłumacze. To one przekształcają energię mechaniczną drgań w impulsy elektryczne. Bez ich prawidłowego działania odbiór dźwięków nie byłby możliwy.
Ta świetlista wiadomość rozpoczyna niezwykłą podróż ścieżką nerwu słuchowego (część nerwu przedsionkowo-ślimakowego, VIII nerwu ).

To już nie fala powietrza, lecz precyzyjna informacja, która pędzi przez ośrodki drogi słuchowej w pniu mózgu i wzgórzu.
Następnie trafia do wielkiej biblioteki pamięci- mózgu. To tutaj dźwięk otrzymuje znaczenie: staje się słowem, melodią, wspomnieniem.

Jego prawidłowe działanie wymaga nieustannego dopływu informacji ze świata.
Regularna aktywność słuchowa pomaga utrzymywać mózg w gotowości do ich przetwarzania , a nieleczony niedosłuch może ograniczać ilość bodźców docierających do jego centrów słuchowych.
Dźwięki pobudzają jego pracę, pomagają orientować się w otoczeniu, komunikować z innymi, uczyć się, zapamiętywać i tworzyć więzi.
Od pierwszego drgania powietrza do narodzin wspomnienia – taka właśnie była podróż dźwięku.
Czy wiesz, że najmniejsza kość w ludzkim ciele ma zaledwie około 3 mm długości?